wtorek, 5 kwietnia 2011

Piękne słońce dnia owego

U fasad poczucia ludzkości:
Nędza panie...
O wielka nędza. 
Te twarze czarne.Umorusane.
O kurwy blade.
Wypierdalaj chamie.

Niewiele widząc, 
niewiele słysząc.
Uśmiech opływa krwią, 
oczy zarastają blizną.
Ból i szał.
Jak nigdy.
Las w nim echo
głośny krzyk.

Ten dzień 
choć bitwę wygrał
wojnie też podołał.
I cóż to ?
Wojsko  nasze -
samowybijanie.
Choć wolni...
zniewoleni płaczem.

Płoń  szmato.
Trudno znaleźć słowa na prostaka. 
Dziś tak wiele szczęścia
A me dłonie, 
Twa szkarada.
Twoja morda, 
Twoje słowa.
Wypierdalaj do Żarnowa.


czwartek, 17 lutego 2011

u końca słońce

Jestem jak nimfa
, czy Ty mnie widzisz.
Szczęśliwą, odkutą
, czy Ty mnie słyszysz.
Brzmisz jak kamień.
... czuj coś przy mnie
, w końcu wybrałeś.
Kim jestem
Kurwą być może
paziem.
Pragnę więcej...
Wiatr szalony,
chłodny,suchy.
Mój uśmiech przykryty
strumieniem łez.
Wydobywasz ...
Dziś dałeś więcej. 
Drżę, ciało me nie pamięta 
Jak zimne było
Lecz tylko PRZED.

niedziela, 12 grudnia 2010

AS PIK

Kiedy zachodzi słońce,
kiedy spadają liście,
kiedy więdną kwiaty.
Te pierwsze i te ostatnie.
Kiedy dusza nie gra,
serce nie pracuje.
Myśli nie udają, 
A ciało drętwieje.
Gęstość łez rośnie, 
nuty zwalniają.
Mgła się ulatnia.
Usta wypowiadają,
Uszy czekają.
Miłością szasta wiatr,
A wiatrem miłość.
Ostrość strun,
Warkoczący cień
Huśtawka 
buja się delikatnie..
Tylko...
Czy Ty pamiętasz?
Rozkosz,
Rozczarowanie,
Śmierć,
Bliskość,
Łagodne policzki...
Uśmiech.
Krew sączy się z rozszarpanej skóry.

piątek, 10 grudnia 2010

Przygotowana na słodkie rozdroża,
Mgła kroczy za postacią śmiechu.
Przygotowany na neutralne pola,
Chowa się jak przestraszone dziecko.
Za tą jaskrawą smugą wiatru,
Warczy.

środa, 1 grudnia 2010

Tylko płomień toczy się czerwienią tak bolesną jak me myśli o zmroku, jak uczucia podające mi dłoń o poranku. Te które przemywają mi twarz, spoglądają z lustra. Szyderczy wzrok, delikatny mruk. Kto wątpi. One, czy ja to robię.Pytania to podstawa. Oszukuję siebie mówiąc, że kocham, czy wiernie...
Ile jeszcze potrzeba, by mieć pewność. Czy można ją mieć wiecznie?
Tak co dzień siedzę, dumam. Rozmyślam. Cierpię. Lecz może to najważniejsze.
Bo gdy go widzę miłość jedynie w oczach mi staje,
łzy czasem cisną się strumieniami,
lecz tylko w gardle. Nie pozwalam.
Nie dam się.
Nie dałam.
Jedyna obawa to błąd. Choć pewna jestem.
Co to za typ człowieka.
Gdy nie ma cierpienia.
Usycha?
Czy o to chodzi, gdy wzdycha?

poniedziałek, 29 listopada 2010

Cat Power- Ice Water

Coś się zmieniło,
Może to wina krwi...
Nie płynie już po schodach.
Jak zdeterminowany samiec, ucieka.
Tylko o kim teraz mowa.
Moje słowa, jak noże,
Tylko dla czyjego serca.
Duszy jakiej.


Na wiedzę mą rzuć.
Pęk czerwonych róż.
Zaskakujesz mnie,
Gdyż znów..
Masz zimnie ręce.

Twoje dłonie-
-Fala...
Zimna czy gorąca?
Po czym stąpam...

Tak niepewnie jak po kafli złota.
Nie widuję często.
 Ciebie?

Zorza polarne.

Mniej fruwaj.
Chyba bracie.

Więcej kroków ku mnie spełniaj.
Czas ucieka..
Lecz kto pierwszy?
Czy ja?

Meta. 

Na niej nic już nie zostanie.
Tylko starzec...
Cichy- z nim wspomnienia.

Mocium Panie..
Tyś kaleka.

Nie zostaję.
Lecz uciekam..

czwartek, 11 listopada 2010